poniedziałek, 26 grudnia 2016




"Radość nie bierze się ze skakania, ścigania, ujeżdżenia konia, tylko z przebywania z nim."




piątek, 23 grudnia 2016

Nadchodzą święta !!

  Kochani!
Już niedługo święta, a mianowicie za kilka godzin kolejny dzień, którym jest Wigilia. Ponieważ tradycją obowiązującą w moim domu jest nie używanie telefonów, komputerów i telewizora podczas tego wyjątkowego dnia, pragnę złożyć wam dzisiaj najgorętsze życzenia bożonarodzeniowe.

  Boże Narodzenie  to niezwykły i najpiękniejszy czas, kiedy wszyscy ludzie stają się dla siebie bardziej serdeczni. Jest to najcudowniejszy okres wciągu roku,poprzedzony długimi przygotowaniami.( Przyznam się, że dzisiaj nieźle się napracowałam, aby mój pokój wreszcie był takim jakim powinien być zawsze. Myślę, że wiecie o co mi chodzi...haha).Podstawą Świąt Bożego Narodzenia jest bez wątpienia choinka, przyozdobiona bombkami, światełkami i pierniczkami.(Pod nią zazwyczaj znajdują się prezenty).To magiczne drzewko ciszy zarówno dzieci, jak i starszych. Kolejną oczywistością jest kolacja wigilijna, na której to spotyka się cała rodzina. Kolacja podczas, której dzielimy się opłatkiem, wypowiadając najpiękniejsze życzenia bożonarodzeniowe, więc i ja wam życzę: abyście te święta spędzili z rodziną w cudownej atmosferze, z kolędą na ustach i miłością w sercu. Życzę wam, aby nowy rok był pełen sukcesów, pozbawionych zmartwień i wszelkich problemów, a każdy dzień był pełen radości i uśmiechu. By wszystkie dni były równie niezwykłe, co ten jeden Wigilijny wieczór. I oczywiście życzę wam niezapomnianego Sylwestra, pełnego dobrej zabawy, tańca i szampana, a także (jak mogłabym zapomnieć) cudownych chwil spędzonych podczas galopu na grzbiecie najukochańszego "zwierzaczka" jakim jest koń, o którym nie zapomnijcie jutro, ponieważ jedyny raz do roku kiedy mówi on ludzkim głosem. Może uda wam się usłyszeć od niego kilka słów...

Wesołych Świąt !

Mimika i zachowanie konia

Czy znacie język i mimikę ciała konia ? Pewnie, niektórzy z was tak, ale może znajdą się takie osoby, które będą chciały poszerzyć swoją wiedzę na ten temat.

Dla zaczynających swoją przygodę z jeździectwem na pewno,przyda się sporządzona przeze mnie lista zachowań konia.
 Konie porozumiewają się prawie wyłącznie tylko poprzez postawę ciała. Ich gesty są również łatwe do odczytania przez człowieka, należy tylko uważnie obserwować konia, co gwarantuje nam, że będziemy lepiej znać jego stan psychofizyczny i łatwiej się z nim "dogadamy".


Zacznijmy może od uszu.   


-Nastawione uszy to znak, że koń jest zainteresowany otoczeniem. Jego głowa jest uniesiona, a jego zmysł obserwacji koncentruje się w danym kierunku.

-Uszy rozłożone luźno na boki( często zwrócone są w różnych kierunkach) to znak, że koń jest odprężony.

-Sztywno postawione uszy- oznaczają strach (Jeżeli zdarzy się to, np. w czasie jazdy lub kiedy będziecie prowadzić konia z dołu to skupcie się na koniu i zacznijcie myśleć o kwiatach na łące, dodatkowo uspokój konia głosem, poklep. To pomaga).

-Uszy obwisłe sugerują zmęczenie lub chorobę. Nigdy nie lekceważcie takiej oznaki. 

-Stulone uszy- wyrażają złość lub niezadowolenie. Jeżeli uszy są mocno położone na płasko do tyłu, wbite w grzywę to jest to wyraźne ostrzeżenie, że koń jest bardzo zdenerwowany. Trzeba być wtedy na baczności,a najlepiej zejść koniowi z drogi i dać mu spokój, bo chyba nie chcecie oberwać kopytem...

Siedząc na koniu obserwuj uszy. Jeżeli podczas jazdy są one ustawione do tyłu w twoim kierunku to znak, że koń cię słucha. Gratuluję. To krok w dobrym kierunku do osiągnięcia celu.

Nogi.


-Grzebanie przednią nogą to objaw złości i zniecierpliwienia.  

-Podnoszenie tylnej nogi, lub zwróceniem się zadem to ostrzeżenie, że koń może nas kopnąć, zwłaszcza jeśli ma położone do tyłu uszy. Lepiej oddal się na bezpieczną odległość. 

Oczy. - "Zwierciadło duszy"


-Oczy rozbiegane na wszystkie strony, dodatkowo uszy postawione na sztorc, głowa uniesiona  wysoko do góry, zaś szyja konia napięta, to objaw strachu. Staraj się uspokoić koni swoim głosem i delikatnym dotykiem. 

-Błyskaniem białkami oczu, które mogą być zaczerwienione sygnalizują zdenerwowanie i agresję. 

Oczy spokojne, opanowane, jasne to objaw przyjaźni i zrównoważenia.

Wargi.


-Podwinięte, odsłaniając zęby- prawdopodobnie koń sprawdza zapach w powietrzu lub jest to ostrzeżenie dla ciebie, abyś się pilnował, bo ma on pewne zamiary co do ciebie używając przy tym swoich ząbków...

 -Kiedy koń szeroko otwiera pysk i niem kręci na wszystkie strony to...(spokojnie) to tylko ziewanie.

-Obwisłe wargi sygnalizują zmęczenie.

-Mocno zamknięty pysk oznacza skupianie.

Ogon. 

 

-Wciśnięty miedzy nogami wskazuje strach, podporządkowanie. 

-Postawiony wysoko podczas kłusa lub galopu sygnalizuje podekscytowanie i energiczność. W obecności klaczy, ogiery często paradują w taki sposób.

-Zamiatanie ogonem- koń odpędza się wtedy od much lub jest zdenerwowany. 

-Ostre "zacinanie" ogonem jest oznaką niezadowolenia. 


==========================================================
To co teraz napisałam to słucha teoria, ale uwierzcie, że jeżeli będziecie przebywać z koniem wystarczająco długo i będziecie zwracać uwagę na jego gesty, poruszanie uszami (w czasie jazdy również), oczami, szyją i ogonem to będziecie w coraz lepszym kontakcie z swoimi ulubieńcami.



"Uszy konia są lepsze do wysłuchania...one wszystko akceptują.
Oczy konia są zwierciadłem jego duszy...studnią bez dna.

Konie nie oceniają Cię po wyglądzie, nie powiedzą Ci że jesteś okropny, nie zranią Twoich uczuć"







poniedziałek, 19 grudnia 2016

Ciekawostki o koniach

# Konie żyją w stadach, ponieważ ostrzegają się w razie zagrożenia co wiąże się z bezpieczeństwem.

# Charakterystyczne cechy przewodu pokarmowego konia to mały żołądek i brak odruchu wymiotnego.

# Uszami konia porusza aż 16 mięśni, dzięki czemu każde ucho może obrócić się o prawie 180 stopni.

# Koń ma szczególnie duże gałki, większe od każdego ssaka lądowego.

# Dorosły koń posiada 40 zębów.

# Mniejsze konie są z reguły bardziej wytrzymałe i odporne.

# Koń w ciągu dnia wypija 30-40 litrów wody.

# Najbardziej wrażliwym organem konia na dotyk  są miękkie wargi porośnięte długimi włosami.

# W Europie strzemiona rozpowszechniły się około VIII wieku naszej ery.

# Starożytni Grecy i Rzymianie jeździli konno na oklep.

# Według najnowszych badań na świeci istnieje 207 ras koni.76 to małe konie i kuce, 36- konie robocze, a pozostałe 104 to konie wierzchowe.

# Ciąża trwa 340-350 dni.

# Karmiące klacze rozpoznają swoje źrebięta po zapachu.

# Koniom wystarcza niespełna 3 godziny snu na dobę.

#  Źrebię przychodzi na świat z jedną parą zębów mlecznych siekaczy w górnej szczęce i jeną w dolnej.

# Koń rekordzista żył 62 lata (1760-1822) i miał na imię Old Billy.

# Pamięć konia jest dwukrotnie większa od pamięci słonia.

# Koń może się urodzić siwy tylko wtedy, gdy przynajmniej jedno z rodziców było siwe.

# Dawni rycerze na lewym boku nosili miecz, który przeszkadzałby, gdyby wsiadali na konia z prawej strony. Przyzwyczajenie to z czasem stało się tradycją i do dziś wsiadamy na konia z lewej strony.

# Konie zostały udomowiane około 5000 lat temu.

# Najszybszymi końmi na świecie są konie rasy pełnej krwi angielskiej.

# Najdrożej sprzedanym dotychczas koniem była ujezdżeniowa klacz Poetin, rasy brandenburskiej- sprzedana w roku 2003 za sumę 2,5 miliona euro.

# Hipologią nazywamy naukę o koniach.




niedziela, 18 grudnia 2016

Kilka słów


 Cześć ! 


 Długo zastanawiałam się, czy stworzyć tego bloga.Prowadziłam już kilka swoich stron, ale w żadnej się nie odnajdywałam. Ten blog jest zupełnie inny, o innej tematyce.Jeszcze nigdy takiego nie prowadziłam :)
 Podczas edytowania tej strony, nie wiedziałam jak ją nazwać. ( I oto wielki problem... )

 Jeździectwo ...
Nie umiem wyrazić czym ono dla mnie jest...Sportem, pasją, miłością...Nie, jazda konna jest dla mnie czymś o wiele bardziej cenniejszym! Bez niej moje życie byłoby puste, bez sensu do dalszych działań-Właśnie, to jest mój sens życia. 
Postanowiłam być szczera wobec was...Nie będę wam słodzić i bajerować jak to od dziecka miałam kontakt z koniem,a mój dziadek co tydzień zabierał mnie na przejażdżki konne, bo.. bo tak mnie było... Tutaj chcę się podzielić z wami kawałkiem swojego życia, prawdziwego życia, bez żadnego koloryzowania.

  Moja przygoda z końmi zaczęła się kilka miesięcy temu-to nie jest długo, wiem. Tak na prawdę to moja starsza siostra chciała jeździć konno. Jeżeli chodzi o mnie to nie przywiązywałam większej do tego uwagi. Pewnie teraz pomyślcie, jaka to ze mnie miłośniczka koni jeśli od małego nie jeżdżę konno i nie brałam od najmłodszych lat czynnego udziału związanego z końmi, tak jak większość z was... Nie zabronię wam oceniania mnie po przeczytaniu tego posta. Szczerze to nie obchodzi mnie to, czy będziecie mnie hejtować i patrzeć na mnie z góry, czy może jednak mnie zrozumiecie i dalej ze mną będziecie aktywni na moim blogu. Dla mnie ważne jest to, że teraz znalazłam swój punkt odniesienia, którym jest KOŃ.
  Sama jestem zdziwiona, że bez problemów na pierwszej jeździe podeszłam do konia, wyczesałam go i usiadłam, a potem jeździłam.(Oczywiście jeździłam, jak jeździłam. Rewelacji nie było...(śmiech).) Według mnie przestałam się bać koni, kiedy wyjechałam na wakacje do Krakowa. Przechadzając się po rynku i uliczkach miałam te zwierzęta na wyciągnięcie ręki, lecz muszę z smutkiem stwierdzić, że wtedy ich "nie zauważałam", nie widziałam ich atutów, nigdy się im nie przyglądałam wzrokiem takim jak teraz.
Dokładnie pamiętam swoją pierwszą lekcję jazdy konnej. Siedziałam na grzbiecie konia, który zwał się Pacyfik. Niestety tamta stadnina chyba nie była dla mnie, gdyż ciężko było nawiązać kontakt telefoniczny z właścicielami, a jak przyjeżdżaliśmy do stadniny to również nie było nikogo z pracodawców. Po tych nieudanych próbach i buszowaniu w internecie, aby znaleźć odpowiednią stadninę, wytropiliśmy właściwe miejsce. Na samym początku nie byłam przekonana, czy właśnie tu chce się uczyć i rozwijać swoją pasję. Był to akurat deszczowy dzień, a kiedy zobaczyłam harleyowców z zarośniętymi brodami to uwierzcie, że moje myśli nie błądziły o kwiatkach na łące. Jednak pierwsze spotkanie było dla mnie zmyłką i cieszę się, że nie wycofałam się tylko zapisałam się na pierwsze lekcje, gdyż była to bardzo dobra decyzja. Po każdej jeździe odliczałam dni i godziny do kolejnej lekcji.(Tylko dlatego przeżyłam okropne tygodnie w szkole, polegające tylko na sprawdzianach i kratówkach odbywających się codziennie. Znacie to uczucie?)

Pierwsze konie, które są tam przeznaczone dla początkujących to Karina i Goldi. Muszę przyznać, że ta pierwsza jest uparta jak osioł i nie jeden raz chciała kogoś "dziabnąć", pokazując kto tu rządzi. Druga jest kasztanowym koniem, który słucha uważnie swojego jeźdźca, a podczas jazdy czeka kiedy wreszcie instruktor każe jej wejść do galopu :)
Po kilku jazdach mój instruktor postanowił dać mi kredyt zaufania i posadził mnie na kruczoczarnej klaczy- Gaji. Już tylko na jej myśli wyskakuje mi banan na twarzy. Uwielbiam na niej jeździć. Pamiętam, że już na drugiej lekcji z nią, jak to ujął instruktor- "(..)Znalazłaś z nią kontakt. Widać to po jej oczach.)
Pomimo tego że czasem Gaja tupnęła mi nogą, teraz po długich próbach, wiem jak z nią postępować i czuję, że łapiemy coraz lepsze więzi, z czego jestem bardzo dumna.

  Może już zakończę moją historię przedstawioną wam w skrócie, bo jeszcze się nie pouczyłam, a już jutro znów muszę iść do szkoły.


Taki jeszcze zamieściłam tu mały akcencik, nawiązując do moich przemyśleń:





                                     " Dlaczego wolę konie od ludzi?
                                        Koń mnie nigdy nie zrani..."